Sztuczkinson

Sztuczkinson

Mój przystanek odjechał. Rozumiesz? Nie ma stąd powrotu. Mój przystanek odjechał. Moja przystań odpłynęła. Uppsala, moje  Uppsala. Gdybyś wiedziała, skąd przychodzę, zaczęłabyś się bać o siebie i nienarodzoną myśl. 

Alkoholowa ułudo szczęścia, córo moja.  Dopóki tu jesteś, to wiesz, jak jest ze mną.
 Przemierzam miasto nocą. Niedokończony wciąż powrót Donikąd. Pod pachą niosę swoją głowę, rozwierconą kulę magiczną. Kiedy spotykam znajomego człowieka, to nie jest trudne w tym mieście, przepowiadam mu przyszłość na dziś. To bardzo prosta sztuczka, to łatwiejsze niż rozgryźć ciasteczko z wróżbą. Potrząsam głową, a on losuje sobie cytat. Wypowiadam cytat, pokrzepiającą dupę i serce przypowieść z puentą. Potem nieraz słyszę gdzieś, że jestem magikiem, iluzjonistą i sztuczkinsonem, a potem czytam, że skurwysynem i kłamcą. 
Z poprzedniego wieczoru pamiętam zaledwie, że byłem martwy. Złamałem kręgosłup w czternastu miejscach i stawiałem wszystkim szoty z płynu mózgowo- rdzeniowego. Złamałem kręgosłup w czternastu miejscach, jednakże butelkę z wódką trzymałem prosto.  Tatar z beksińskiego.  I żywi i nieboszczyki przyszli tu popić i popląsać, wszystko na mój koszt.
[...]
Otoczył mnie zewsząd
ogromny krąg przyjaciół. Z Onlajn, Oflajn i Oriflejm. Pogawędziłem od serca z każdym. Przy sto czternastym zabrakło mi linków do zacytowania i treści do wklejenia, więc gawędziłem z nimi z dupy. Zrobiło się gorąco i duszno. Prawie nie było czym oddychać, więc oddychałem ustami. Duszę się w tym mieście, bo  nie nauczyłaś mnie, jak tu oddychać. Wyczerpują się już moje własne zapasy tlenu, wystarczy tylko na następne sto lat.
   Aż nagle połknąłem ich wszystkich, przyjaciół moich. I rzygałem, rzygałem, rzygałem. Niestrawione i nadpsute resztki znajomości, przesiąknięte dymem i kurwą włosy koleżanek, smutni koledzy, grad z deszczem, pogoda z wczoraj.

Anna Marta Pisze
photos: Anna Stella 
model: me

Caroline
Muzyka Końca Lata

Muzyka Końca Lata


Wiosna. Żaby giną na drogach, dziewczęta w autobusach mają koszulki na ramiączkach, a ogrody, altanki i balkony przyblokowych mieszkań rozkwitają astrami, hiacyntami i forsycjami. Wystawiam twarz do słońca, chłonę wiosenne ciepło. Siadam na ciepłej, zielonej, wilgotnej trawie. Kwitnę.
Teraz pierogi z mięsem albo kapustą i grzybami smakują zupełnie inaczej, kiedy nad jeziorem patrzysz na przepływające kajaki. Bo na tych najlepszych jeziorach nie ma skuterów ani żaglówek. Są tylko kajaki, łódki z wędkarzami i psy łowiące patyki rzucane im na aport. 
I to zimne piwo pite prosto z butelki smakuje lepiej, kiedy siedzisz gdzieś w środku puszczy, na końcu świata, przy rozpalonym ognisku, kiedy zasięg operatora opuścił cię dobre dwadzieścia kilometrów stąd. I kiedy najlepszą piosenką świata jest ta zaśpiewana przy ognisku przy słabo nastrojonej gitarze i mizernie znanych akordach dur.
I kiedy, choć do Końca Lata jest jeszcze daleko, chce się tańczyć do tej [klik] Muzyki.
 Photos: Aga Bierko
Model & style: me 


K.
I'm too light and you're too soon!

I'm too light and you're too soon!

 

Przedwczoraj zdałam ostatnią maturę i wieczorem wybrałam się na koncert Julii Marcell. Muzyka, którą tworzy jest naprawdę niesamowita. Pamiętam, jak pierwszy raz usłyszałam Matrioszkę[click]... Byłam pod ogromnym wrażeniem, zarówno piosenki jak i niebanalnego klipu. Sama artystką jest zresztą niebanalna, trochę jak Bjórk, trochę jak Bat for lashes, ale tak naprawdę ma swój własny styl i świetny pomysł na siebie.  Będę jej z całego serca kibicować, mam nadzieję, że rozwinie skrzydła i zostanie doceniona przez szeroką publiczność. Z pewnością kupię też następną płytę ;) Koncert w białostockiej Famie przerósł moje oczekiwania chyba we wszystkich aspektach. Niesamowity wokal, z mocą, czysty i taki szczery. Julia prześliczna, urocza, z niesamowitym wyczuciem publiczności i doskonale ruszająca się na scenie. A zespół? Miodzio! Takiego brzmienia perki można tylko pozazdrościć! Podsumowując - kto jeszcze nie słyszał - niech włącza i potem goni po płytę. A jak będziecie mieli możliwość zobaczenia jej live to nie przegapcie!

 
 zdjęcia: poranny.pl

Caroline
Fire walk with me

Fire walk with me


I AM the muffin. 



- Do you think that if you were falling in space... that you'd slow down after a while, or go faster and faster? 
- Faster and faster... until after a while you wouldn't feel anything... and then your body would just burst into fire. And the angel's wouldn't help you, 'cause they've all gone away... 




- I'm gone. Long gone. Like a turkey in the corn.


- When this kind of fire starts, it is very hard to put out. The tender boughs of innocence burn first, and the wind rises, and then all goodness is in jeopardy. 



- Where are you going, Laura? 
- Nowhere... fast. And you're not coming. 



photos: Polina
style: me & Polina
make-up: Polina
model: Caroline (me)
 
I'm teetering on the brink

I'm teetering on the brink

Koniec listopada, początek zimy. Mróz nadchodzi. Przeszywający wiatr dmie tak mocno, że zdmuchuje nawet myśli. Zimno, zimno. Hektolitry herbaty z rumem, piwo-wino-wódka-jazz. I święta się zbliżają. I sylwester. I u nas światełka. Nienawidzę świąt. Przeczytałam ostatnio w jakimś artykule: "Święta są fajne dla tych, którzy nie kłamią. I dla tych, którzy kochają bez komplikacji. I dla tych, którym udało się za pierwszym razem." i podzielam opinię autorki. Niestety, ja do żadnej z grup się nie zaliczam. 
poszłam dziś do supermarketu zgubiłam małego jezuska
na oko niemowlę na serio milion lat
poszłam dziś do supermarketu na chwilę tylko
odwróciłam wzrok już go nie było
a może nie było go wcale
a jednak czuję, że brakuje mi czegoś w wózku
zadzowniłam jeszcze do matki zapytać czy 
czegoś nie dokupić na stół
ty, słuchaj, kup jeszcze wszystko
i tak się zagadałyśmy
a potem już go nie było
myślę, że nikt go nie wziął dobrowolnie
zawracanie dupy z tym dzieciakiem 
kiedy tyle jeszcze do kupienia
poszłam dziś do supermarketu zgubiłam małego jezuska
chyba jest gdzieś na kasach 
bo ktoś ciągle wypowiada jego imię
jezu jezu 
jezu
czemu tak drogo
poszłam dziś do supermarketu zgubiłam małego jezuska
jak zgłodnieje to wróci
pusty talerz czeka
nie przyszedł jeszcze nigdy

Anna Marta Pisze
photos: Gabrysia
model & style: me

C.
Aurelia

Aurelia


Wiesz gdy byłam mała, to godzinami wpatrywałam się w białą kartkę. A gdy postawiłam nieudaną kreskę, coś mi się odpodobało, to wyrzucałam do kosza, bez żadnego tam wycierania czy odwracania na drugą stronę
bo tak naprawdę nie ma
drugiej strony.
nie ma odwrotu 
i teraz, wiesz, jak już jestem trochę mniej niż dzieckiem to myślę, że biel to zawsze początek i zawsze porządek bo wszyscy współcześni jesteśmy psychicznie chorzy
na przesyt
mebli doniczek kwietników wieszaków ramek książek płyt i hałasu.
stąd twoje puste ściany białe ścany w mieszkaniu i nic co byłoby świadectwem twojego oddychania, skroplonego na ścianiach w postaci
mebli doniczek kwietników wieszaków ramek książek płyt i hałasu
tylko kant i klamka
wszyscy współcześni jestesmy psychicznie chorzy 
na przesyt
sala zakładu psychiatrycznego, biała sala, stan zero idealna inspiracja wnętrz współczesnych bo
wszyscy współcześni jesteśmy psychicznie chorzy 
na przesyt

Anna Marta Pisze

model: Aurelia
photos: me
C.
Czy pamiętasz jak pachną dziewczęta jesienią?

Czy pamiętasz jak pachną dziewczęta jesienią?

Jesienią od zawsze zaczyna się szkoła,
a w knajpach zaczyna się picie!
I'm wearing: Mango's dress / Oysho sweater / Pimkie's hat / No-name knee-lenght socks / H&M's belt / Marks&Spencer bag
Jesienne popołudnie z grzanym winem w Lalkach - magicznym miejscu wspomnień. O tej kawiarni przy Teatrze Lalek w Białymstoku pisałam już wcześniej. Zdjęcia i post możecie zobaczyć TU[click]. Wtedy było lato, teraz jest jesień. Przyszedł listopad. Wszystko się zmienia, a to miejsce wciąż pozostaje takie samo. I wiesz, że zawsze możesz przyjść i wino będzie tak samo dobre, uśmiechy tak samo szczere,  a muzyka w tle będzie dokładnie tym, co chcesz usłyszeć. 
/Autumn afternoon with the mulled wine in Lalki - magic place of memories. I already wrote about this café near the Pupper Theatre in Białystok. You can see photographs from latest post here[click]. It was a summer and it's an autumn now. A November came. Everything changes and this place still stays the same. You can always come and the wine will be the same good, smiles the same sincere and music will be what you want to hear exactly.

Caroline
Menulis

Menulis

Dzisiaj trochę o moim najnowszym odkryciu muzycznym. Alina Orlova właściwie Alina Orlovskaja. Mieszka na Litwie, pochodzi z rodziny polsko-rosyjskiej. Kompozytorka, wokalistka oraz autorka tekstów. Tworzy śpiewa w 3 językach: litewskim, rosyjskim i angielskim. O jej istnieniu dowiedziałam się z niezastąpionego facebooka, kiedy to podlinkował ją mój znajomy. Kawałek Menulis (click) urzekł mnie już po pierwszym odsłuchaniu i wygląda na to, że zacznę słuchać folku :) Gorąco polecam wszystkim całą płytę (a właściwie dwie, które wyszły).


 photos: amazing & always the best - Aga Bierko 
model & style: me

Caroline
Let's play the game!

Let's play the game!

Pewnej jesieni, do której mam sentyment, sporo grywałam w szachy. W kawiarni, która wtedy była jeszcze przyjemna, miała swój niepowtarzalny klimat i właściwie była jedyną 'alternatywna' w tym mieście. Z czasem niestety, jak to bywa z takimi miejscami, stała się świetlicą lanserskiego ELO i urok prysł. 
Szachowym mistrzem może nie jestem, ale szło mi całkiem nieźle. Kilka dni temu wybrałam się z Agą na pewną szachownicę. Efekty oceńcie sami. 
all pics by Aga
model & style: me
Kisses,
C.
Copyright © 2014 SEKRETY KOBIECOŚCI , Blogger